czyli kiedy wszystko jest OK

Kiedy wymarzone życie ma swój początek…?

Zastanawiałaś się kiedykolwiek nad odpowiedzią na tytułowe pytanie?

 

Odpowiedź jest dość istotna. Dlaczego? Ponieważ albo daje nam siłę, albo osłabia.

 

Pamiętam kiedy opisałam swój pierwszy „idealny wymarzony dzień”. Kiedy skończyłam byłam tak pełna energii, że mogłabym góry przenosić. „Ach… Ależ będę miała cudne życie :)” – taka myśl towarzyszyła mi przez jakiś czas.

 

Zaraz po tym powstała moja pierwsza mapa marzeń. Taka wiecie, najprawdziwsza z prawdziwych. Powiesiłam ją w takim miejscu, że za każdym razem gdy podnosiłam głowę znad ekranu komputera, mój wzrok padał właśnie na mapę. Wszystko wg zaleceń 🙂

I tak biegł dzień za dniem… Życie się toczyło swoim tempem, ale ja miałam wrażenie, że to tempo ślimacze. Przecież mam taki cudny idealny dzień i taką piękną mapę marzeń. Dlaczego Nic Się Nie Dzieje!!!

Znasz to pewnie z własnego doświadczenia, że frustracja osłabia.

Ja mam to szczęście, którego życzę każdemu, że mam Przyjaciółkę 🙂 więc dzwonię i się żalę, że miało być tak pięknie, a tu d… 🙁

A Ona zadaje pytanie na miarę życiowego 🙂 -> „A gdzie jest powiedziane, że ten Twój wymarzony dzień jest już jutro? Może on będzie za 5, 10, 15 lat?”

Na chwilę zatrzymała potok smutku w mojej głowie. Wszak to prawda. Nikt nigdy nie powiedział, że jak opiszę idealny wymarzony dzień to on wydarzy się już, tak na pstryknięcie palcami. Uff… czyli jest nadzieja 🙂 Ale, ale! Ja nie chcę czekać na to „cudne życie”. Chcę je już! (Cierpliwość nie była w tamtym czasie moją mocną stroną 😉 )

Jednak jakimś „cudem” przestałam o tym rozmyślać i zajęłam się po prostu życiem.

Przez lata naniosłam kilkanaście poprawek do mojego idealnego dnia. Wykleiłam kilka map marzeń. „Zaliczyłam” spełnienie mnóstwa marzeń 🙂 i… wciąż żyłam… aż do piątkowych warsztatów, o których pisałam tutaj.

Znasz to uczucie, kiedy robisz to co kochasz i czasu nie czujesz? Kiedy atmosfera na spotkaniu jest taka, jak sobie wymarzyłaś? Kiedy Kobiety, które poznajesz są właśnie takie, jakie chcesz poznawać? Kiedy dzielisz się tym co wiesz i czego doświadczyłaś i już w tym momencie masz pewność, że to się przyda Twoim słuchaczom? Jest radość! 🙂

 

Tak miałam właśnie w piątek na Warsztacie Marzeń 🙂 Niby praca, moja praca, ale… Ale po powrocie do domu doznałam olśnienia! Przypomniałam sobie kiedy wszystko się zaczęło…

Od zapisanych marzeń o idealnym dniu… a potem każdy krok, np ten -> Niezwykła mapa moich pragnień, czyli mój pierwszy Warsztat Marzeń, prowadził mnie do spełnienia… do życia „idealnym wymarzonym dniem”!

Odpowiedź na tytułowe pytanie wspiera wtedy, gdy brzmi: „Teraz!”.

I uwierz, jest to najprawdziwsza z prawdziwych odpowiedzi 🙂

Nie musisz czekać. Początek jest teraz. 

Tylko zacznij…Teraz…Weź kartkę, długopis i pisz…

Cudowna Mapa Marzeń

workplace-480222_1280

Mapa Marzeń spełnia marzenia, tylko Ty czasem tego nie dostrzegasz 😀

Wystarczy jednak czyjeś proste spostrzeżenie i masz olśnienie!

Tak było i tym razem, gdy któregoś ranka, dając mojej córce całusa i życząc jej wspaniałego dnia w szkole, dodałam słowa „a ja idę do pracy”.

Ania spojrzała na mnie z uśmiechem i odpowiedziała: „Chociaż jesteś jeszcze w piżamie” 🙂

Uniosłam wtedy dłonie w górę i z radością ogromną zawołałam „Panie dziękuję Ci, że obdarzyłeś mnie takimi talentami, dzięki którym mogę pracować nie wychodząc z domu i nawet w piżamie!” 😉

A w następnej chwili przypomniałam sobie opis mojego idealnego wymarzonego dnia i obrazek z Mapy Marzeń.

Spełniło się, mogę odhaczyć kolejne z listy, a obrazek albo odkleić albo wymienić na inny. Jaki? Jeszcze nie wiem, może jeszcze bardziej precyzyjny? W końcu nowe meble też by mi się przydały do gabinetu 😉

Mapa marzeń – wolisz zaryzykować czy żyć tak jak teraz?

Ostatnio jeden z moich znajomych zainteresował się mapą marzeń.
Niby wszystko rozumiał, ale jedna rzecz nie dawała mu spokoju.

 

 

Mapa marzeń jest w naszych rękach narzędziem,
w jaki więc sposób może „nie pozwalać”
na przyklejenie obrazka lub pola?

Jak to możliwe, że buntuje się, skoro to „tylko narzędzie”?

 

Faktycznie, mapa marzeń, którą stosujemy i której uczymy jest narzędziem wyjątkowym, bo bazuje na feng shui – niesamowitej mocy, której nie sposób opisać słowami.

 

Jeśli czytałaś książkę „Kompas Marzeń…” to wiesz, że kiedyś nie wierzyłam w tę „czarodziejską” moc.
Widziałam jednak inne zalety wykonania mapy marzeń. Chcąc wykorzystać racjonalne powody jej działania, wykonałam swoją pierwszą mapę.

 

A potem przyszła rzeczywistość.
Zaskakująco zbieżna z obrazami przytwierdzonymi do mojej mapy marzeń. Niesamowita, bo wiele spełnionych marzeń nie mieściło się w mojej głowie. Niemożliwa, bo jak wyjaśnić sytuację, gdy „dziwne” znaki otrzymywane od mapy marzeń uświadamiały mi, że idę niewłaściwą drogą.

 

Mapa marzeń ma moc, którą trudno wytłumaczyć. Być może logicznie rzecz ujmując, nie powinna ona działać, ale działa.

Możesz się przeciwko niej buntować, możesz rozkładać ją na czynniki pierwsze lub odłożyć na bok do czasu, aż zrozumiesz mechanizmy nią rządzące.

Możesz zrobić wszystko, bo Twoje życie składa się z Twoich wyborów.

 

Ja podjęłam ryzyko.

Od tego czasu zarabiam więcej pieniędzy, napisałam i wydałam książkę, zostałam mamą, od kilkunastu miesięcy podróżuję z rodziną, mieszkając w wyjątkowych miejscach…
Robię to, co kocham, z ludźmi, których uwielbiam, w miejscach, o których kiedyś tylko marzyłam…

 

Ale Ty możesz wybrać inaczej.

 

 

zdjęcie: pixabay.com