gdy coś jest nie tak

Jeśli mi powiesz, że mapa marzeń nie działa…

Jeśli czytałaś ostatni wpis, wiesz, że się poważnie wkurzyłam.

Zresztą nie jedyny raz. Sporo ludzi drażniło mnie mówiąc, że mapa marzeń nie działa.

Może dlatego, że byli dla mnie lustrem, a słuchając ich, złościłam się tak naprawdę na siebie, bo ja też kiedyś twierdziłam, że moja mapa marzeń nie działa.

 

A to przecież oczywiste, że kiedy mapa marzeń nie działa, musisz zacząć działać Ty!

 

Przypomnij sobie, co konkretnie nie działa.
Spójrz na swoją mapę marzeń i sprawdź, co dokładnie przedstawiają umieszczone na niej zdjęcia.
Nadal podtrzymujesz, że mapa marzeń nie działa?

 

Może więc warto zastanowić się nad swoimi marzeniami?

„Poznanie siebie wymaga jednak czasu i skupienia,
a o to w dzisiejszym świecie trudno.
Jeśli sama się o to nie upomnisz, nikt inny tego nie zrobi.
Ale jak tu się zatrzymać, skoro świat ciągle gna do przodu?
Codzienne obowiązki nie dają się odsunąć na dalszy plan,
wskutek czego na szary koniec listy zadań trafia
„bezczynne” siedzenie w samotności.

Aby przynajmniej częściowo uratować sytuację,
chwytamy marzenia w locie.
Tak oto w mapę wkradają się obce obrazy:
zamiast płynąć z głębi serca,
wkraczają na scenę pod wpływem bieżącej sytuacji,
dotychczasowych znajomości,
wcześniej zdobytych umiejętności.”

cytat pochodzi z książki
„Kompas Marzeń-czyli jak sprawić, by mapa marzeń działała”

 

 

 

zdjęcie: pixabay.com

Mówiłaś, że mapa marzeń zadziała!

– I jak?
– Nie działa! – usłyszałam w słuchawce. – Mówiłaś, że będzie działać bez zarzutu!

 

Rozumiałam pretensje Izy, bo nie była pierwszą osobą, która czuła się przez mapę marzeń oszukana. Niestety jej marzenia puszyły się dumnie na siatce bagua i ani myślały wkraczać w życie.

 

 

– Mówiłam. A co zmieniłaś na swojej mapie od czasu naszej ostatniej rozmowy?
– Nic! Przecież i tak nie działa! Po co będę ją zmieniać?
– No właśnie po to, żeby zaczęła działać! Pamiętasz? Kiedy mapa marzeń nie działa, musisz zacząć działać Ty! Wyrzuć wszystko z mapy i zacznij od początku.
– Kobieto, ja nie mam na to czasu! Wiesz ile mam na głowie?
– No to po co chciałaś sobie dorzucić jeszcze mapę marzeń? Przecież na nią też potrzeba czasu…
– Myślałam, że z nią będzie mi lepiej. Myślałam, że przylepię ładne obrazki, a one będą się spełniać.

 

Ja też tak kiedyś myślałam.
Myślałam, że wszystko jest łatwe. A tu niespodzianka: trzeba zainwestować 100% siebie.

 

– Słuchaj, po prostu odlep wszystko i zostaw po jednym marzeniu na każdym polu.
– Tylko jednym? – zbuntowała się Iza. – A co z pozostałymi?
– Wkurzasz mnie! – naprawdę mnie wkurzała! – Przecież i tak się nie spełniają, to co masz za problem?
– A jak zapomnę, co odlepiłam?
– Jeśli zapomnisz, to może nie będą warte, by o nich pamiętać.
– No ale „tylko jedno marzenie w każdym polu”? – bunt zmienił się w smutek. – Które mam wybrać?

 

Ja wybrałam, ale ono spełni się dla mnie.

A czy Ty znasz swoje jedno, największe, najpiękniejsze marzenie?

 

zdjęcie: pixabay.com

Co jest najważniejsze na mapie marzeń?

Pamiętasz Elę?

To wspaniała kobieta. Niestety przez pewien czas chęć dorównania licznym autorytetom doprowadziła do zmęczenia i zniechęcenia.

Mówiłam Ci już, co zauważyła Ela dzięki przygodzie z córeczką i mapą marzeń?

 

Kto wie, może waśnie to był jeden z powodów, dla których od razu ją polubiłam.
Bo któż z nas nie popełnia błędów?

 

Moje życie jest ich pełne.
Najważniejsze jednak, by zamiast się nimi chwalić, wyciągać z nich lekcje i będąc mądrzejszą zbliżać do celu.

 

Wracając do Eli – jej życie opanowane zostało przez wzorce zachowań. Wiedziała czego i od kogo chce się nauczyć.
Tyle tylko, że w ten sposób odsunęła na boczne tory resztę swojego życia.
Nie była szczęśliwa, bo w jej życiu (tak jak na jej mapie marzeń) brakowało równowagi.

 

Zresztą w tej kwestii nie była odosobnionym przypadkiem.
Pamiętasz faceta, który chcąc poprawić życie swoje i swojej rodziny doprowadził do jej rozpadu?

 

Mała córeczka Eli odrywając z mapy marzeń wiele pięknych i kolorowych zdjęć, doprowadziła do równowagi.
Czasami myślimy, że takie rzeczy dzieją się przez przypadek lub „złośliwość losu”, a potem okazuje się, że to część wielkiego planu i wszystko przydarza się DLA NAS, a nie NAM.
Po czasie okazuje się, że dokładnie tego brakowało, abyśmy mogły zauważyć to, co na co dzień umyka naszym oczom.

 

Ela zauważyła – jej życie to coś więcej niż zapatrzenie w ludzi, którzy mają więcej lub lepiej.
Jej życie składa się z męża, dzieci i przyjaciół.
Z pracy, pieniędzy i stosunków z innymi.
A przede wszystkim z niej samej.

„(…) abyś osiągnęła pozytywne efekty, czyli aby
mapa Twojego idealnego życia działała zgodnie z intencją,
między częściami musi istnieć harmonia.”

cytat pochodzi z książki
„Kompas Marzeń
-czyli jak sprawić, by mapa marzeń działała”

 

 

 

 

zdjęcie: pixabay.com