Mapa marzeń – wolisz zaryzykować czy żyć tak jak teraz?

Ostatnio jeden z moich znajomych zainteresował się mapą marzeń.
Niby wszystko rozumiał, ale jedna rzecz nie dawała mu spokoju.

 

 

Mapa marzeń jest w naszych rękach narzędziem,
w jaki więc sposób może „nie pozwalać”
na przyklejenie obrazka lub pola?

Jak to możliwe, że buntuje się, skoro to „tylko narzędzie”?

 

Faktycznie, mapa marzeń, którą stosujemy i której uczymy jest narzędziem wyjątkowym, bo bazuje na feng shui – niesamowitej mocy, której nie sposób opisać słowami.

 

Jeśli czytałaś książkę „Kompas Marzeń…” to wiesz, że kiedyś nie wierzyłam w tę „czarodziejską” moc.
Widziałam jednak inne zalety wykonania mapy marzeń. Chcąc wykorzystać racjonalne powody jej działania, wykonałam swoją pierwszą mapę.

 

A potem przyszła rzeczywistość.
Zaskakująco zbieżna z obrazami przytwierdzonymi do mojej mapy marzeń. Niesamowita, bo wiele spełnionych marzeń nie mieściło się w mojej głowie. Niemożliwa, bo jak wyjaśnić sytuację, gdy „dziwne” znaki otrzymywane od mapy marzeń uświadamiały mi, że idę niewłaściwą drogą.

 

Mapa marzeń ma moc, którą trudno wytłumaczyć. Być może logicznie rzecz ujmując, nie powinna ona działać, ale działa.

Możesz się przeciwko niej buntować, możesz rozkładać ją na czynniki pierwsze lub odłożyć na bok do czasu, aż zrozumiesz mechanizmy nią rządzące.

Możesz zrobić wszystko, bo Twoje życie składa się z Twoich wyborów.

 

Ja podjęłam ryzyko.

Od tego czasu zarabiam więcej pieniędzy, napisałam i wydałam książkę, zostałam mamą, od kilkunastu miesięcy podróżuję z rodziną, mieszkając w wyjątkowych miejscach…
Robię to, co kocham, z ludźmi, których uwielbiam, w miejscach, o których kiedyś tylko marzyłam…

 

Ale Ty możesz wybrać inaczej.

 

 

zdjęcie: pixabay.com