Początki Kompasu

Był początek października.

Nie wiedząc o swoim istnieniu, zaczynałyśmy nowy rozdział życia – Studium Trenerów. Wśród wielu wspaniałych osobowości miałyśmy to szczęście, że dostrzegłyśmy w sobie nawzajem te same pasje i pomysły na życie. Marzyłyśmy o szczęściu i stosowałyśmy wszystkie znane nam metody, by go dotknąć.

Po zakończeniu wspólnej nauki więzi słabną. Wiadomo. Jednak nasza znajomość wytrzymywała presję czasu i blisko dwustu kilometrów odległości. Kontakty nie były częste, ale kiedy tylko rozmawiałyśmy ze sobą, czułyśmy się ze sobą dobrze – żadnych wypominek w stylu „jak ja nie zadzwonię, to ty już wcale się nie odezwiesz”. Po prostu szczerze cieszyłyśmy się z każdego kontaktu i wiedziałyśmy, że rozmawiamy ze sobą dokładnie wtedy, kiedy powinnyśmy.

 

ręce, współpraca, kompas życia, historia, początek

 

 

Pierwszy krok

Wiesz, jak to jest ze znajomymi – najlepszy test dla związku to przyznanie się do problemów finansowych. My, po ponad dwóch latach znajomości, również przez to przeszłyśmy. Kiedy jedna bardzo potrzebowała pieniędzy, druga, … postanowiła to wykorzystać do swoich celów. Wierząc w prawo przyczyny i skutku, nie uprzedzając przyjaciółki, dała jej pieniądze, zaznaczając, że to dar dla świata, a nie pożyczka. Pewnie niewiele osób tytułuje przelew słowami:

„Wiem, że wykorzystasz to w najlepszy dla siebie sposób”.

W naszym przypadku tak właśnie było. Ku wielkiemu zdziwieniu darczyńcy, pieniądze nie zostały jednak wykorzystane na pokrycie zobowiązań lecz na opłacenie szkolenia dotyczącego mapy marzeń. Szok, ale cóż, słowo się rzekło.

Na szczęście zdobytą wiedzą zawsze się dzieliłyśmy, więc również w tym przypadku tak się stało. Ciągle unowocześniałyśmy nasze metody, wiedząc, że każdy puzzle w układance „Jak być szczęśliwą” ma znaczenie. Wiedziałyśmy już tak wiele, że byłyśmy traktowane jak eksperci w tej dziedzinie. Każda z nas prowadziła warsztaty i konsultacje, ale jednocześnie marzyła jeszcze o jednym – napisaniu książki.

 

diary-684750_1280

 

 

Przełom

Jak pewnie zauważyłaś, czasem przychodzi taki moment, że życie spada na Ciebie, jak grom z jasnego nieba. Nasza przyjaźń przeszła istne tornado. Zaznałyśmy uczucia wykorzystania i bólu, który dotyka najbardziej na świecie. Było trudno, bardzo trudno, bo oprócz egzaminu z przyjaźni musiałyśmy sobie radzić ze swoimi osobnymi światami. W końcu fizyczna odległość pomiędzy nami zwiększyła się do siedmiuset kilometrów! Kto wie, może właśnie to spowodowało, że pewnego marcowego dnia nastąpił przełom.

„Chcę dać swojej klientce całą wiedzę.
Nawet tę, której nie mam, a którą masz Ty.
Pomyśl, proszę, czy napiszesz ze mną książkę?”

 

Następnego dnia zabrzmiało „Tak”.

Wtedy jeszcze nie zdawałyśmy sobie sprawy z tego, co to znaczy.

W ciągu jednego dnia miałyśmy gotową koncepcję książki, wyznaczone terminy i gotowy podział obowiązków. Ustaliłyśmy nawet obowiązkowe konsultacje, które miały mobilizować nas do pracy.

Od tego dnia nasze życie nie było już takie samo.

 

compass-429772_1280

 

 

Kompas Marzeń

Zamiast cotygodniowych podsumowań, ciągle prowadziłyśmy rozmowy. Każdy pomysł, wątpliwość lub zadanie było na bieżąco omawiane. Z resztą tak jak każde niezadowolenie i trudy życia. Setki godzin z telefonem przy uchu. Z pomysłu na książkę powstała ogromna wizja – wspaniały projekt tak wartościowy, że zastrzegłyśmy go w urzędzie patentowym.

Damy Ci wszystko, czego nam brakowało, a czego teraz Ty, być może, potrzebujesz. Pokażemy Ci, jak marzyć i jak te marzenia realizować. Damy praktyczne(!) wskazówki i narzędzia służące do tego, byś się zorganizowała i zaczęła iść w kierunku samej siebie. Nauczysz się budować prawdziwe przyjaźnie, dzięki którym droga do celu okaże się znacznie łatwiejsza.

 

Dwie kobiety – jedno marzenie – wszystko się może zdarzyć.

Te dwie kobiety to właśnie my: Agnieszka i Grażyna.

Agnieszka GrześkówGrażyna Zmudziejewska

 

Czy było łatwo?

Jak Ci to powiedzieć…
Żyjemy naprawdę: łącznie mamy 6 dzieci, nasi mężczyźni przybyli z obcej planety, gotujemy obiady, sprzątamy, pracujemy, dzieli nas odległość 500 km i mamy wiele wielkich marzeń… więc odpowiedź brzmi: nie, czasami nie było łatwo.

Ale patrząc z drugiej strony: tak, od kiedy zrozumiałyśmy zasady działania mapy marzeń, którą od lat stosujemy, było nam znacznie łatwiej.

Agnieszka Grześków i Grażyna Zmudziejewska

 

P.S.
W marcu 2014 roku nasze relacje tak bardzo się zacieśniły, że po 8 miesiącach na świecie pojawiło się nasze wspólne dziecko. Kliknij tutaj.

P.P.S.
My żyjemy naprawdę, mamy codzienne obowiązki i ludzkie problemy, więc

to, co znajdziesz w Kompasie to
praktyczne i realne sposoby na polepszenie życia kobiety.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *